Zarządzający o strategiach inwestowania

29 października 2008 · Kategorie: Zarządzający TFI 

Dariusz Lasek, dyrektor ds. inwestycji, Union Investment TFI

W zarządzaniu funduszami pieniężnymi najważniejsza jest konsekwencja i codzienna optymalizacja portfela pod kątem rentowności, płynności i ryzyka kredytowego. Kierując się tymi wytycznymi, wybieramy do portfela funduszu UniWIBID SFIO takie papiery wartościowe, które gwarantują wysokie stopy zwrotu przy kontrolowanym poziomie ryzyka. Każdy instrument, zanim znajdzie się w portfelu funduszu, jest szczegółowo analizowany. W przypadku obligacji korporacyjnych dodatkowo badamy ocenę kredytową po każdej publikacji wyników emitenta. Fundusz UniWIBID został tak zbudowany, aby wartość jego jednostki nie spadała między kolejnymi dniami wyceny. Za pośrednictwem tego funduszu można lokować pieniądze, korzystając z trzymiesięcznych stóp procentowych obowiązujących na rynku międzybankowym i zapewniając sobie jednocześnie możliwość wypłaty środków w każdej chwili.

Konrad Łapiński, zarządzający funduszem Skarbiec Akcja (do lipca 2008 r.)

Dobry wynik Skarbiec Akcja zawdzięcza przede wszystkim temu, że udało się wykorzystać wieloletnią tendencję wzrostową oraz ochronić portfel w ostatnich kwartałach. W początkowym etapie hossy w portfelu funduszu było dość dużo małych i średnich spółek. Rok 2007 przyniósł poważne zmiany w strategii funduszu. Skoncentrowaliśmy się na wyprzedaży akcji małych firm. Było to bardzo trudne zadanie z psychologicznego punktu widzenia. Panowała wówczas moda na takie inwestycje i trzeba było dużej odwagi, by działać wbrew ogólnej opinii. Szczególnie trudnym okresem w zarządzaniu funduszem było pierwsze półrocze 2007. Co miesiąc do funduszy akcyjnych płynęła rzeka gotówki i zarządzający wręcz automatycznie kupowali akcje po zastraszająco wysokich cenach. Gdy na naszym rynku rozpoczęła się bessa, fundusz miał w portfelu płynne akcje. Po wakacjach 2007 r. jednostka straciła na wartości. Ale dzięki utrzymywaniu minimalnego zaangażowania w akcje fundusz wypadał dobrze na tle konkurentów.

Krzysztof Grzegorek, prezes i przewodniczący Komitetu Inwestycyjnego BZ WBK AIB Asset Management SA zarządzającego funduszami Arka

Naszą strategię można ująć w kilku punktach. Kupujemy akcje spółek niedowartościowanych, biorąc pod uwagę posiadane aktywa czy perspektywy wzrostu. Realizujemy własne pomysły, nie ulegamy rynkowym modom i nie stosujemy timingu. Inwestując, postępujemy w taki sposób, jakbyśmy kupowali rzeczywiste przedsiębiorstwo, a nie zdematerializowane papiery notowane na jednej z wielu giełd świata. Inwestujemy w firmy, których produkty możemy kupić i z których usług możemy korzystać na co dzień. Wierzymy w skuteczność inwestycji w realne przedsiębiorstwa, a nie wirtualne rzędy cyfr. Koncentrujemy się na spółkach, które mają solidne fundamenty, atrakcyjny model biznesowy i dobre perspektywy rozwoju. Dużą wagę przywiązujemy do oceny zarządów firm. Wybieramy te, które są zarządzane przez menedżerów realizujących ambitne i realne plany rozwoju. W ciągu roku odbywamy kilkaset spotkań bądź rozmów telefonicznych z przedstawicielami spółek notowanych na giełdach w Polsce i za granicą. Sporządzamy ich wyceny. W tym celu nasz zespół kilkunastu analityków oraz zarządzających zbiera i opracowuje informacje z wielu źródeł. Wierzymy, że tylko dogłębnie poznając spółki, w które chcemy inwestować, jesteśmy w stanie wybrać te najlepsze. Dlatego nasza strategia oparta jest na analizie fundamentalnej. Według nas jest to najlepszy sposób na osiąganie wysokich zysków w długim terminie.

Ryszard Trepczyński, dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami, Pioneer Pekao Investment Management

Dwa podstawowe parametry charakteryzujące każdą inwestycję to zysk i ryzyko. Rolą zarządzającego jest takie skonstruowanie portfela, żeby maksymalizować zysk przy określonym poziomie ryzyka. Ważną sprawą jest też konsekwencja w działaniu. Na rynku zazwyczaj dominują zachowania stadne. W krótkim terminie stado tratuje wszystko, co ma na swojej drodze. W dłuższej perspektywie często się okazuje, że droga, którą wybiera, nie jest właściwa. Najtrudniejsza w pracy zarządzającego jest umiejętność radzenia sobie z presją: rynku, komentatorów, klientów. Najlepiej iść swoim tempem w wybranym wcześniej kierunku.

Cezary Adamczyk
Rzeczpospolita

Komentarze

Zostaw komentarz